Katowice. Park w centrum miasta. Tam się zaręczyli, tam najlepiej smakuje wino. Na początek „kawa” w Krystynce, ale jednak prosecco i beza. Gęste powietrze i szumy ruchliwych ulic, dużo śmiechu, rozmowy o ślubie, który już za rok, a my tak bardzo nie możemy się doczekać (musicie uwierzyć nam na słowo, że to będzie genialna impreza!). Aga i Hipo pokazali nam swoje miejsce, takie w którym czują się dobrze, które przywołuje wspomnienia które nie jest tylko parkiem w centrum miasta. Dziękujemy Wam za ten spacer i cudnie spędzoną niedzielę.