Kiedy spotkaliśmy się z Justyną i Damianem w naszej ulubionej kawiarni od razu wiedzieliśmy, że „to będzie to”. Okazało się, że mamy takie samo podejście do ślubu i fotografii. Zauroczyli nas już na wstępie swoim luzem, szczerością i pomysłem. Nie będziemy ukrywać, że na ten ślub czekaliśmy z wielką niecierpliwością – czuliśmy, że będzie cudnie i dokładnie tak było. Zauroczył nas nienachalny styl całego ślubu – Justyna ubrała suknię Anny Kary (o tak, to było nasze małe marzenie, aby sfotografować Pannę Młodą w TEJ sukni i nie kryliśmy naszej radości), własnoręcznie wykonała swój bukiet z polnych kwiatów, a całość dopełniła lekkim upięciem włosów – wyglądała świeżo, dziewczęco i po prostu radośnie. Damian natomiast w swoim klasycznym i eleganckim garniturze dodawał szyku, razem wyglądali cudownie. Wesele odbyło się w restauracji Portowa w Gliwicach i mimo, że było klasyczne to zostało bardzo przemyślane i wszystko prezentowało się minimalistycznie i estetycznie.  Wielki Dzień Justyny i Damiana był pełen czułości, delikatności i lekkości – czyli tak, jak lubimy najbardziej.

Sesję Justyny i Damiana pokażemy Wam w osobnym wpisie.

1 2 3 4 4b 5 6 710 11 12 1315 1618 19 20 21 22 23 24 25 26 27282930313233343536373839404142